Serce bije szybciej, dłonie robią się wilgotne, a w głowie pojawia się pustka. „Proszę powiedzieć coś o sobie…” – i nagle zapominamy nawet, jak mamy na imię.
Spokojnie! Rozmowa kwalifikacyjna nie musi być egzaminem z całego życia. To przede wszystkim spotkanie dwóch stron – pracodawca chce poznać Ciebie, a Ty masz okazję sprawdzić, czy dana praca rzeczywiście Ci odpowiada.
1. Przygotuj się wcześniej
Sprawdź, czym zajmuje się firma i dokładnie przeczytaj ogłoszenie. Zastanów się też, jakie Twoje umiejętności mogą przydać się na danym stanowisku. Dzięki temu zamiast nerwowego „yyy… chyba tak” będziesz mieć konkretne przykłady.
2. Nie testuj czasu dojazdu
Wyjście z domu „na styk” może skończyć się biegiem przez pół miasta. Lepiej być kilka minut wcześniej niż wpadać na rozmowę z miną osoby, która właśnie przebiegła maraton. Punktualność naprawdę ma znaczenie.
3. Przećwicz odpowiedzi, ale nie ucz się ich na pamięć
Warto przygotować się na pytania typu: „Dlaczego chce Pan/Pani u nas pracować?”, „Jakie są Pana/Pani mocne strony?” czy „Co może Pan/Pani wnieść do zespołu?”. Przećwicz odpowiedzi, ale zostaw trochę miejsca na naturalność.
4. Telefon? Niech też ma rozmowę kwalifikacyjną… później
Najlepiej wyciszyć telefon przed spotkaniem. Dzwonek w momencie pytania o największe osiągnięcie zawodowe raczej nie pomoże w budowaniu profesjonalnego wizerunku.
5. Czego lepiej unikać?
Nie spóźniaj się, nie narzekaj na poprzedniego pracodawcę, nie przerywaj rozmówcy i nie próbuj udawać kogoś, kim nie jesteś. Unikaj również bardzo ogólnych, wyuczonych odpowiedzi.
6. Ty też możesz zadawać pytania!
Rozmowa kwalifikacyjna działa w obie strony. Warto zapytać o zakres obowiązków, zespół, organizację pracy czy kolejne etapy rekrutacji. To pokazuje zainteresowanie i pomaga sprawdzić, czy oferta rzeczywiście jest dla Ciebie.
A stres?
Może być.
Nie musisz być całkowicie pozbawiony stresu, żeby dobrze wypaść. Kilka głębokich oddechów, dobre przygotowanie i świadomość, że po drugiej stronie też siedzi człowiek, naprawdę pomagają.
Nie idziesz na przesłuchanie. Idziesz na rozmowę.
A jeśli nawet nie dostaniesz tej pracy? To nie koniec świata. Każda rozmowa to kolejne doświadczenie i następna okazja, żeby wypaść jeszcze lepiej.
Powodzenia – i pamiętaj: najważniejsze, żeby po wyjściu z rozmowy nie przypomnieć sobie dopiero na parkingu najlepszej odpowiedzi na pytanie rekrutera!
