Poszukiwanie pracy bywa trochę jak randkowanie – obie strony starają się pokazać z jak najlepszej strony. Firmy piszą o „dynamicznym środowisku pracy”, a kandydaci o „doskonałej organizacji czasu”. Ale co by było, gdyby ogłoszenia o pracę były całkowicie szczere?
Zamiast:
„Praca w młodym i dynamicznym zespole”
Byłoby:
„Średnia wieku 28 lat, a tempo pracy sprawia, że kawa jest traktowana jako niezbędne narzędzie służbowe.”
Zamiast:
„Elastyczne godziny pracy”
Byłoby:
„Możesz zacząć między 7:00 a 8:00. Jeśli spóźnisz się o 8:01, wszyscy to zauważą.”
Zamiast:
„Poszukujemy osoby odpornej na stres”
Byłoby:
„Telefon dzwoni częściej niż budzik w poniedziałkowy poranek.”
Zamiast:
„Oferujemy atrakcyjny pakiet benefitów”
Byłoby:
„Jest kawa, herbata i czasem ktoś przyniesie ciasto.”
Zamiast:
„Możliwość szybkiego rozwoju zawodowego”
Byłoby:
„Jeżeli pokażesz, że świetnie sobie radzisz, szybko dostaniesz więcej obowiązków.”
Oczywiście prawda jest taka, że zarówno pracodawcy, jak i kandydaci starają się przedstawić swoje mocne strony. I dobrze! Najważniejsze jednak, aby za atrakcyjnym ogłoszeniem szły jasne warunki, a za pięknym CV – realne umiejętności.
Bo najlepsze dopasowanie na rynku pracy zaczyna się tam, gdzie kończą się niedomówienia, a zaczyna szczera rozmowa.
A gdybyśmy mieli stworzyć naprawdę uczciwe ogłoszenie? Mogłoby brzmieć tak:
„Szukamy człowieka, nie superbohatera. Oferujemy pracę, wyzwania, czasem stres, ale też wsparcie zespołu, możliwość rozwoju i wynagrodzenie za dobrze wykonaną pracę.”
I właśnie takie ogłoszenia lubimy najbardziej. 😊
