- Skala problemu
Według prognozy Barometru Zawodów (opracowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej), w 2025 roku w Polsce zidentyfikowano 23 zawody deficytowe, czyli takie, w których popyt na pracowników przewyższa podaż.
To oznacza, że w wielu branżach pracodawcy mają trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych kandydatów – co wpływa na tempo realizacji inwestycji, jakość usług i możliwości wzrostu gospodarki.
- Które zawody są najbardziej deficytowe?
Najbardziej dotknięte deficytem kadrowym branże to:
- Służba zdrowia i opieka: lekarze, pielęgniarki i położne należą do najczęściej wymienianych profesji.
- Edukacja: deficyt obejmuje nauczycieli praktycznej nauki zawodu, nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących, nauczycieli szkół specjalnych i wczesnoszkolnych.
- Budownictwo i rzemiosło: m.in. murarze, dekarze, cieśle, elektrycy, monterzy instalacji budowlanych.
- Transport i logistyka: kierowcy autobusów, samochodów ciężarowych, ciągników siodłowych.
- Produkcja i mechanika: mechanicy pojazdów, operatorzy maszyn do robót ziemnych, spawacze.
- Administracja i finanse: księgowi, specjaliści ds. rachunkowości.
- Opieka społeczna: opiekunowie osób starszych lub niepełnosprawnych.
- Służby mundurowe: również wskazywane jako deficytowe.
- Psychologia i psychoterapia: zapotrzebowanie na psychologów, psychoterapeutów również wzrasta.
- Przyczyny deficytów
Istnieje kilka kluczowych czynników napędzających te braki kadrowe:
- Zmiany demograficzne: starzejące się społeczeństwo oraz niższa liczba osób w wieku produkcyjnym sprawiają, że trudniej uzupełniać luki kadrowe.
- Niedostosowanie systemu edukacji: zbyt mało osób kształci się w zawodach technicznych, medycznych czy rzemieślniczych, które są najbardziej poszukiwane.
- Brak atrakcyjności zawodów: niektóre deficytowe zawody są postrzegane jako trudne, fizyczne lub słabo wynagradzane, co zniechęca młodych ludzi do wchodzenia w te ścieżki kariery.
- Migracja i mobilność pracowników: imigracja jest częściowo wykorzystywana jako mechanizm łagodzenia niedoborów – rząd planuje specjalne regulacje dla zawodów z długoterminowym deficytem.
- Konsekwencje dla gospodarki
Deficyty kadrowe mogą mieć poważne skutki:
- Opóźnienia w realizacji inwestycji budowlanych i infrastrukturalnych (brak murarzy, dekarzy, elektryków).
- Spadek jakości usług opieki zdrowotnej i edukacyjnej z powodu braku personelu.
- Rosnące koszty zatrudnienia – pracodawcy mogą być zmuszeni podnosić pensje, by przyciągnąć pracowników.
- Zależność od pracowników zagranicznych, co wiąże się z dodatkowymi kosztami rekrutacji i integracji.
- Możliwe rozwiązania
Aby przeciwdziałać niedoborom, można rozważyć następujące strategie:
- Inwestycja w edukację zawodową: rozwijanie szkolnictwa technicznego i zawodowego, w tym programów stażowych i praktyk, które przygotowują do rzeczywistych potrzeb rynku pracy.
- Zachęty finansowe: stypendia dla uczniów szkół rzemieślniczych, subsydia dla firm szkolących nowych pracowników.
- Ułatwienia dla imigracji pracowników: kontynuowanie i rozwijanie programów pozwalających na zatrudnienie cudzoziemców w deficytowych zawodach, przy jednoczesnym zapewnieniu uczciwych warunków pracy.
- Lepsze warunki pracy: poprawa płac, elastyczność zatrudnienia, ścieżki rozwoju zawodowego mogą sprawić, że deficytowe zawody staną się atrakcyjniejsze.
- Współpraca między edukacją a biznesem: dialog pomiędzy szkołami zawodowymi, pracodawcami i urzędami pracy, by lepiej dostosować programy nauczania do realnych potrzeb rynku.
Na koniec 2025 roku Polska staje przed poważnym wyzwaniem kadrowym: brakuje pracowników w kluczowych sektorach, takich jak medycyna, edukacja, budownictwo, transport czy opieka społeczna. Ten deficyt ma realne konsekwencje dla rozwoju gospodarczego i społecznego, ale niesie ze sobą również szanse — zwłaszcza dla młodych ludzi rozważających wybór zawodu oraz dla polityk publicznych, które mogą stawić czoła niedoborom przez edukację, migrację i reformy rynku pracy.

